System Sony NEX ma się coraz lepiej!

Post niżej pisałem o „wynalazku” Sony, który zapewne nie będzie miał większego powodzenia poza wielbicielami gadżetów ale są też wieści znakomite, potwierdzające to co już dwa lata temu twierdziłem, że jak nie będzie jakiegoś trzęsienia ziemi to system NEX będzie najlepszym rozwiązaniem dla uprawiających „fotografię w podróży”.

Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi: NEX to aparaty tzw. bezlusterkowce, które są małe, zgrabne, mają wymienne obiektywy i to co najważniejsze znakomitą jakość zdjęć. Dla podróżnika ilość targanego sprzętu i jego waga ma podstawowe znaczenie więc jak można mieć coś co jest lekkie i działa równie dobrze lub lepiej niż ciężkie i duże lustrzanki to nic tylko brać i się cieszyć. Jest jeszcze jeden aspekt takiego sprzętu… nie wygląda się jak zawodowy fotograf, którego widok albo budzi popłoch, albo zwiększa żądania finansowe przy zgodzie na zdjęcia… System NEX umożliwia stosowanie praktycznie dowolnego obiektywu każdej marki za pomocą przejściówki pozbawionej elementów optycznych (brak utraty jakości). W całym systemie mamy też pół- i profesjonalne kamery.

A co nowego w NEX-ach? Mamy aparaty pełnoklatkowe! Co to oznacza? Wygodę używania obiektywów, kolejną poprawę jakości obrazu, zwiększenie jego plastyki. I co w dzisiejszych czasach ważne: przy znakomitym wykonaniu cena bardzo umiarkowana! To nie „czerwona kropka”, za którą od snobów żądają tyle pieniędzy jakby ta kropa była rubinem tylko aparaty obliczone na normalną kieszeń z jakością wcale nie gorszą, a na pewno lepszą użytecznością polegającą na wielu akcesoriach i zwykłej ergonomii.

Nowe modele w rodzinie NEX to Sony Alpha A7 i A7R (podobno teraz NEX to będzie ALPHA).

Alpha A7 będzie zapewne częściej wybieranym aparatem. Ma matrycę 24MP, nowy procesor obrazu i rewolucyjny system ustawiania ostrości: 117 pól detekcji fazowej i 25 pól detekcji kontrastu! NIeźle wygląda specyfikacja w zakresie video aż do (uwaga!) czystego wyjścia HDMI, a to oznacza, że po podłączeniu rekordera zewnętrznego mamy video „nie ruszone”, żadną kompresją! Bajka!

Alpha A7R jest trochę bardziej tradycyjny jeżeli chodzi o system ustawiania ostrości ale ma matrycę 36MP bez… filtra dolnoprzepustowego… Usunięto przerwy między pikselami czyli nie motrzeby likwidacji mory, a to z kolei daje obraz ostry jak ostrze miecza samuraja… (pojechałem po bandzie ale to prawda…).

Oba aparaty to również, WiFi, sterowanie ze smartfona i wiele w sumie prostych udogodnień, które trzeba było tylko chcieć dodać w fazie projektowania sprzętu bo układy są od dawna gotowe.

Oczywiście nie są to aparaty dla każdego bo trochę jednak kosztują natomiast jak się podliczy koszty systemu opartego na lustrzance podobnej klasy jakości to zawsze wyjdzie ciężej – dla portfela i kręgosłupa…

Mam nadzieję, że będę mógł się pobawić jednym z takich aparatów i wtedy napiszę więcej….

alfa7 alfa7a alfa7b

Share