Śmierć tanim kompaktom!

Czas najwyższy powiedzieć: Śmierć tanim kompaktom! Producenci już pewnie sobie to hasło wydrukowali i to co będą nam oferować to wszystko co już zrobiono i po najmniejszym koszcie da się wypchnąć na rynek. Czy brak tanich i prostych kompaktów to coś dobrego? Pewnie, że tak! Przynajmniej dla środowiska, będzie mniej trudnych śmieci do utylizacji.

Popatrzyłem na kilerów tych prostych kompaktów czyli smartfony i to co ich producenci nam proponują w zakresie możliwości fotografowania i kręcenia video i… nie rozumiem. Nie rozumiem tych, którzy zamiast zmienić telefon na taki z dobrym, szybkim  aparatem kupują badziewny kompaktowy aparacik… Czy on robi lepsze zdjęcia? NIE! Czy kręci lepsze filmy? NIE! No to po co kolejny złom do noszenia? No i te słyszane często w grupie zdanie: zapomniałem (-łam) naładować w aparacie akumulator… Ale telefon naładowany i działa, tylko to jakaś przedpotopowa Nokia…

Są opinie, że pewne przedmioty powinny służyć do tego, do czego zostały wymyślone. Telefon do telefonowania, a aparat foto do fotografowania. Sam tak twierdziłem. Ale czasy się zmieniają! Kiedy zachwycano się byle jakim obrazkiem ale zrobionym telefonem to oczywiście nóż się w kieszeni otwierał. Paru gadżeciarzy powinno stracić życie za ekscytowanie się rozmytą fotką na 1200 pikseli o video 640 pikseli nie wspomnę. Ale kiedy do komórek wchodzą moduły aparatu fotograficznego z autofokusem, stabilizacją i ilością megapikseli większą niż w wielu lustrzankach entry level to nie ma odwrotu. Tani kompakt musi zginąć i niech nastąpi to szybko!

Aby zabrać ze sobą aparat trzeba wykonać pewne zadanie logistyczne. Naładować akumulator, sprawdzić kartę,… Aby zabrać komórkę nie trzeba myśleć… Dla wielu to taki automatyzm jak pójście do toalety kiedy chce się siku. Popatrzyłem na przykładowe zdjęcia ze smartfonów, które weszły na rynek w 2013 roku i na zdjęcia z tanich kompaktów. Co tu dużo pisać ale komórki okazały się lepsze. No a kiedy jeszcze możemy taki telefon dostać za złotówkę przedłużając umowę z telekomem…

Tak więc jak usłyszycie, że ktoś chce kupić tani kompakt bo mu do czegoś niby ma być potrzebny to wytłumaczcie mu by go nie kupował. Niech znikną z rynku jak najszybciej! A co z kompaktami drogimi, czy one też polegną w walce z bezlusterkowcami? Pawnie tak, ale zapewne te najlepsze pozostaną. Nie zawsze aparat z wymiennym obiektywem i torba z foto klamotami jest najlepszym wyborem. Takie kompakty jak Canon G16 będą używane i przez amatorów i przez profesjonalistów (tak, tak,…), którzy wiedzą co w danej sytuacji jest najlepsze. Natomiast dla przynajmniej 95% tych co fotografują smartfon będzie absolutnie wystarczający!

 

Share