SIGMA pokazała nowe szkło na filtry… pancerne…

Kiedy już coś się ukaże może nie jeszcze na rynku ale w zapowiedzi prasowej jako „MAMY TO!” lub na targach fotograficznych zaczynamy się zastanawiać… no tak! Przecież to proste! Dlaczego tego wcześniej nie było!?

Tym razem o szkle do produkcji filtrów. Zawsze miało być jak najbardziej jednorodne i by nie było odblasków to ścigano się na ilość warstw je pokrywających. Niektórzy na koniec dawali też taką warstwę by woda się nie rozpływała ale pozostawała w formie kropli do strząśnięcia.

No i teraz pomyślcie o swoim smartfonie – gorilla glass – wrzucasz z kluczmi od samochodu do kieszeni i działa. Klucze nie porysują bo szkło twardsze od metalu i wytrzymałe! Chroni wyświetlacz. No ale dlaczego nie może być takich filtrów, które poza tym, że chronią właściwości optyczne obiektywu lub je poprawiają tam gdzie sam obiektyw tego nie zrobi (filtr polaryzacyjny) nie dać szkła znakomitego ale i pancernego zarazem?

SIGMA twierdzi, że ma to. Ceramic Protector – tak mają być oznaczane filtry. Czym to szkło się różni od innych? Tym, że inne szkła są wzmacniane, zmieniane, napylane,… powierzchniowo. Nieważne, że nawet i z dwóch stron. Środek jest kruchy! Pęka! A jak pęka, to przednia soczewka naszego obiektywu, często ginie razem z filtrem.

Teraz ma to się zmienić ponieważ szkło jakie przygotowała SIGMA ma zmienioną strukturę nie tylko na powierzchni, ale w całej grubości.

SIGMA - ceramic protector

Efekt to nie tylko właściwości optyczne i odporność na przyleganie cieczy ale również podobno niezwykła odporność na wszelkiego rodzaju uderzenia gdzie normalny filtr pęka, albo robi się „pajęczynka” spękań i filtr się nie nadaje natychmiast do użytku, a SIGMA ma zachowywać właściwości optyczne mimo, że mikroskopowo widać uszkodzenia i filtr trzeba będzie wymienić, ale do końca zdjęć obiektyw (najczęściej za kilka tysięcy) nadal może być chroniony.

SIGMA_nowe filtry3

Wyżej kadr z filmu prezentującego nowe szkło SIGMA WR CERAMIC PROTECTOR – polecam obejrzenie w całości!

za: SIGMA JAPAN


(c) Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

 

Share