Rynek fotograficzny w roku 2014

Sprzedaż aparatów fotograficznych w roku 2014

Lensvid jak co roku dostarczył po raz kolejny znakomite statystyki sprzedaży aparatów fotograficznych.

Statystyki są znakomicie opracowane, ale wnioski z nich niestety smutne dla producentów. W języku angielskim sytuacja jest określona świetnym słowem: downhill… zjazd w dół z pieca na łeb i nie ma jak się zatrzymać! Dane tłumaczą m.in. dlaczego jest tak, a nie inaczej na rynku i jak to się przekłada na zawiedzione oczekiwania wielu fotografów nie mogących się doczekać nowego, sensownego sprzętu z segmentu DSLR i jak wielu po prostu zmienia system uciekając z tonącego okrętu.

Przede wszystkim trend ograniczania produkcji aparatów nadal jest chociaż nie aż tak tragiczny patrząc z roku na rok jak poprzednio. Dla przypomnienia w 2010 roku wyprodukowano 121 milionów aparatów – w roku 2014… 42 miliony! Spadek o 75%!

Największy spadek zanotowały kompakty czyli trend, że ci co kupowali kompakt by robić okazyjnie zdjęcia już tego nie robią ponieważ funkcje kompaktów przejęły smartfony sprawdził się i trwa. Ze 108 milionów kompaktów w 2010 produkcja spadła do 29 milionów w roku 2014! Tego raczej już nie da się zatrzymać tym bardziej, że co chwila są informacje o kolejnych świetnych modułach foto do smartfonów ze stabilizacją, autofokusem, video w standardzie UHD (4K)… Noszenie kompaktu o często mniejszych możliwościach nie ma sensu!

Całość produkcji aparatów ma spadek w porównaniu z tragicznym rokiem 2013 o 31%!

Spadek w produkcji lustrzanek to 24%. To tłumaczy wiele z dziwnych ruchów jakie są na rynku jak np. gargamele czyli puszki Canona 5Ds, gdzie nie dba się o sensowność produktu, a tylko robi szum medialny wsadzając w aparat dużą matrycę (bo akurat opanowaliśmy technologię) ale nie dbając o resztę parametrów. Producenci opierający się na lustrzankach i kompaktach (Canon, Nikon) muszą się czuć fatalnie. Kolejny rok gdy ziemia usuwa się spod nóg. Teoretycznie jak się popatrzy na udział lustrzanek w procentowej masie aparatów to on się zwiększył ale to tylko zasługa dramatycznego zmniejszenia udziału kompaktów. Ilościowo to o 1/4 mniej niż w 2014 roku.

Produkcja obiektywów również nie cieszy ponieważ skurczyła się o 12%. Ciekawe byłoby porównanie jaki jest tu podział sprzedaży na obiektywy produkowane przez twórców systemów (Canon, Nikon) oraz niezależnych producentów (Sigma, Tamron, Tokina). Wg. opinii sprzedających sprzęt fotograficzny sprzedaż systemowych obiektywów spadła dramatycznie ponieważ są drogie i straciły przewagę jakości. To, że obiektyw niezależnego producenta był dobry bo tani i była to jedyna zaleta to już przeszłość. Takie Sigmy z serii ART to są obiektywy, które wybiera się świadomie dlatego, że są po prostu świetne. To, że jeszcze zostanie w kieszeni sporo pieniędzy to tylko dodatkowy bonus a nie jedyne kryterium wyboru.

Bezlusterkowce obroniły swoją pozycję, co przy kryzysowych trendach i zwijaniu produkcji należy uznać za sukces, a nawet wzrost! Ważne będą statystyki roku 2015 ponieważ w 2014 mieliśmy tak niezwykłe premiery jak seria Sony a7, flagowy Olympus, Samsung NX1 trafi do sklepów w 2015 i na koniec roku może się okazać, że lustrzanki zaliczą kolejny dramatyczny spadek sprzedaży. Oczywiście jest coś takiego jak przyzwyczajenie i walka marketingu o zatrzymanie klienta, ale za chwilę nie będzie to już miało raczej znaczenia przy oczywistych zaletach bezlusterkowców.

Prognozy z poprzednich lat dotyczące dominacji bezlusterkowców się sprawdzają wolniej, ale to na skutek generalnego kryzysu w produkcji aparatów. Następuje jednak zmiana warty. Wystarczy zobaczyć stosunek nowości z sektora bezlusterkowców np. w Sony do nowości w sektorze lustrzanek. Rok 2014 to również rok kilku znakomitych premier, które nie przełożyły się od razu na wzrost sprzedaży, ale wielu uświadomiły, że to jedyna droga na przyszłość.
Wchodzą nowi gracze jak Samsung, który modelem NX1 zaatakował segment półprofesjonalny (albo i profesjonalny) i patrząc na ten aparat w porównaniu do Canona 7Dmk2 jest w każdej pozycji specyfikacji lepszy również w tym w czym 7Dmk2 się zawsze wyróżniał (szybkość i autofokus).
Smuci upadek producentów niegdyś legendarnych aparatów. Najbardziej zmiany na rynku odczuł Hasselblad. No ale jak importuje się kadłubki aparatów i tylko wsadza w drewniane obudowy zrobione przez cieślę i chce za to 10 razy tyle pieniędzy ile są warte te aparaty w normalnej obudowie to trudno na takim założeniu budować biznes. Zawsze kilku głupich się znajdzie co to kupią (mają jakby co rozpałkę) ale to nie pomysł na kontynuację wielkich tradycji firmy lecz na spektakularną klapę.

Największej zadyszki z dużych graczy dostał Canon i to w sumie na własne życzenie. Brak w ofercie bezlusterkowców (trudno model M nazwać ofertą, to raczej nieporozumienie), zawyżone ceny w stosunku do jakości i mamy prawie balans nad przepaścią. Wygląda jakby Canon żył w innym świecie niż cała reszta. Za sąsiada ma Nikona, ale ten się jakoś szybciej adaptuje do nowej rzeczywistości. Dlaczego Canon nie wypuszcza poprawek firmware’u wprowadzających do menu funkcje jakie daje MagicLantern? Brak zdolnych programistów czy lekceważenie klienta?

Z punktu widzenia producentów rynek europejski się kurczy, a zdecydowanie wzrasta azjatycki. Nic więc dziwnego, że premiery warto zrobić w Tokyo, ale nie w Paryżu lub Londynie. No i sprzęt do naszych sklepów trafia później…

Sprzedaż aparatów fotograficznych w roku 2014
Sprzedaż aparatów fotograficznych w roku 2014

Zobaczymy te same statystyki za rok 2015. Mogą być spore zmiany.

Krzysztof Kobus

 

Share