Rok 2013 rokiem klęski dla producentów aparatów…

Jak tak dalej pójdzie to doczekamy się spektakularnych bankructw firm, które nie mają za bardzo czym się pochwalić poza produkcją aparatów. Aż tak źle? Tragicznie!

produkcja_aparatow_2013

 

Na LensVid.com pojawiło się zestawienie na podstawie danych CIPA jak wyglądał rok 2013 w produkcji aparatów… Sprzedało się 40% mniej aparatów niż w roku poprzednim i… 20% mniej obiektywów!

Potnijmy to zestawienie na bloki i po kolei analizujmy. Najpierw ten najbardziej poruszający wykres….

produkcja_aparatow_2013a

 

Dane łączne wyglądają tragicznie – to nie obniżka sprzedaży, to zapaść! Ze 100 mln aparatów w roku 2012 mamy sprzedanych 61 mln w 2013 – 40% mniej! W obiektywach nie zanotowano tak tragicznej sytuacji, ale to się wyjaśni na następnych diagramach. Pojawiło się w 2013 roku sporo ciekawych obiektywów i to nie produkcji twórców systemów (Canon, Nikon) ale np. Sigmy i Tamrona czy firmy Zeiss. No i działa tu naturalny trend wymiany lub dokupowania obiektywów do posiadanych body.

produkcja_aparatow_2013b

Popatrzmy kto na świecie kupuje aparaty i obiektywy.  Chociaż może skupmy się na aparatach bo prawie pokrywa się to z obiektywami. Liderzy to Europa, Ameryki, Azja i… Japonia! No ale Japonia to Azja! Tak ale warto przeczytać ciekawą uwagę pod diagramami: Japończycy to tylko 1.78% ludności świata ale kupili oni… 13% aparatów i 15% obiektywów jakie sprzedano w roku 2013! Nieprawdopodobne! Dlatego nie dołączono ich do kategorii Azja! I uwaga! Aż 27% bezlusterkowców kupili Japończycy! Wg. mnie po prostu wiedzą co dobre w odróżnieniu od Amerykanów, którzy nie mają zaufania do bezlusterkowców bo… są małe! A że jakościowo biją na głowę wiele lustrzanek entry-level to do przeciętnego Teksańczyka nie dociera.

produkcja_aparatow_2013c

 

Z lewej widać jak skurczył się rynek lustrzanek i bezlusterkowców. Widać, że coraz mniej osób kupuje większy aparat bo taki był kiedyś rozwój amatora fotografii. Teraz kupują faktycznie ci, którzy chcą od zdjęć czegoś więcej i fotografia to ich hobby. Oczywiście takich osób jest zdecydowana mniejszość więc i sprzedaż spadła chociaż w pewnym momencie się spadek zatrzyma i będzie wiadomo ilu mamy entuzjastów fotografii.

Prawa strona:

Dramatyczny spadek to dopiero widać w kompaktach czyli aparatach „pierwszego kontaktu”. No ale nic tu nie ma dziwnego bo skoro w telefonie mam aparat dający zdjęcia dobrej jakości do formatu 10x15cm w druku lub 1920x1080pikseli do wyświetlania na ekranie telewizora to po cholerę mi kolejny klocek elektroniki obrośnięty ładowarką, akumulatorami itd… Większość osób tego nie ogarnia, a telefon musi. Skoro musi i ma w smartfonie aparat to go wykorzystuje. Okazuje się, że pewnie z 80% ludzi wcale nie ma potrzeby posiadania aparatu patrząc na rysujący się trend wyposażania smartfonów w aparaty o jakości dla amatorów absolutnie wystarczającej. Jak popatrzymy w dłuższej perspektywie to od 2010 roku mamy 60% spadku sprzedaży. W 2014 roku można się spodziewać jeszcze poważniejszego tąpnięcia i wygaszania produkcji.

Może doczekamy się wreszcie sensownych kompaktów o świetnej jakości obrazu i video, nie spapranych przez pozbawionych rozumu ludzi z działów marketingu. Dotychczas było tak, że wypuszczano aparat „A”, za kwartał pojawiał się aparat „B” który miał dodane jakieś niepotrzebne większości funkcji + trochę megapikseli więcej ale za to miał spaprane to co miał aparat „A”. Za kolejny kwartał wychodził aparat „C” gdzie naprawiono to co spaprano w „B” patrząc na „A” i już się człek by ucieszył ale… np. zmieniono obiektyw pozbawiając go np. szerokiego kąta i zamiast od 25mm mamy od 35mm … itd… itp… Wiele razy o tym wspominałem, że największym wrogiem dla firm był nie kryzys ale ich działy marketingu. Jak wylecą na bruk (a powinni) to może znowu decydować będą inżynierowie słuchający opinii klientów.

produkcja_aparatow_2013d

Kolejny wykres pokazuje jak zmienia się podział rynku aparatów wg. typów. Dzięki spadkom sprzedaży kompaktów (czerwony) rośnie udział w malejącym torcie bezlusterkowców i lustrzanek – aż o 6%!

produkcja_aparatow_2013eBardzo ciekawy kolejny wykres pokazujący jak bardzo się można pomylić w… przewidywaniach sprzedaży. Tu na przykładzie bezlusterkowców. W 2010 i 2011 było idealnie. W 2012 załamanie bo planowano (zielony) 5.4 mln sztuk, a sprzedano tylko 4 mln! Rok 2013 to już całkowity dramat ale podobno to skutek przykładania analiz rynku japońskiego do reszty świata. W Europie jest kryzys i drożyzna więc jak już ktoś ma coś kupić to woli dokupić obiektyw niż np. zmienić cały system na bezlusterkowca. Pozostają nowi klienci z pieniędzmi, a tych nie jest tak dużo… Amerykanie wykazują się opornością umysłową i nie rozumieją, że małe może być lepsze, zresztą do pickup’a faktycznie lepiej pasuje wielka lustrzanka z battery packiem niż mały niepozorny bezlusterkowiec! No i mamy efekt wolniejszego wzrostu.

Perspektywy na rok 2014? Chciałbym być optymistą ale… Niestety taka sytuacja odbije się też na ofercie nowych aparatów. Trudno będzie przekonać zarządy firm do inwestowania w badania i prototypy kiedy właśnie to co wyszło na rynek nie znajduje nabywców. Gdyby bezmyślnie nie tracono pieniędzy na opracowywania kwartalnych wyrzutów nowych kompaktów to i sytuacja finansowa firm byłaby lepsza. Mam nadzieję, że zobaczymy istotny spadek cen. Jak się nie sprzeda to co leży w magazynie to pozostaje za chwilę złomowanie i ogłoszenie upadłości. Wreszcie będzie mniej aparatów na rynku, ale za to więcej sensownych. Cieszą się i zacierają ręce producenci smartfonów. Dobry aparat fotograficzny w telefonie staje się jedną z lepszych kart przetargowych. Ekranik, GPS, WiFi,… to mają wszyscy ale dobry, szybki aparat robiący świetne zdjęcia i kręcący dobre filmy to będzie to co przyciągnie klienta, który nie chce już jeździć na wakacje z kompaktem…

Krzysztof Kobus

 

Share