Wysokie ISO najbardziej szokujące porównanie

Profesjonalny sprzęt to nie znaczy najlepszy!

Sprzęt „amatorski” przy filmowaniu jest często znacznie lepszy niż tzw. profesjonalny

Ekipa z RedShark wreszcie głośno powiedziała (napisała) to co coraz częściej się myśli.

Zaczęli się zastanawiać:

  • czy aby na pewno jest dobrze inwestować w sprzęt tzw. profesjonalny (bardzo drogi i wolno się zmieniający)
  • czy na pewno jest on niezbędny do produkcji profesjonalnych materiałów video
  • czy dobry sprzęt z poziomu „amatorskiego” nie jest czasem lepszy od tego profesjonalnego ponieważ szybciej adaptuje nowinki techniczne i daje lepszą jakość

Szczególnie dobrym przykładem jest sprzęt do kręcenia filmów i na nim się skupmy.

Co to jest sprzęt profesjonalny?

Jest to sprzęt ciężki, do którego potrzeba armii ludzi i milion drobiazgów osprzętu. Dzięki temu jest skomplikowany, niekiedy zawodny pomimo, że toż to przecież profi! Jest to sprzęt obliczony często na lata używania. I to właśnie jest jego największą wadą.  Nie uwzględnia szybkości zachodzących zmian. Masz profesjonalną kamerę za ok 100 000 zł ale tylko Full HD – wchodzi 4K czyli w wersji konsumenckiej UHD i ani pieniędzy (bo jeszcze nie zarobiła na siebie) ani możliwości spełnienia nowych wymogów technicznych.
Kamera za straszliwe pieniądze wydane kiedyś nadal działa ale moralnie umarłą i warta jest 1/10 ceny pod warunkiem, że znajdzie się chętny do jej kupienia. Dlaczego nawet kultowe realizacje zostały w pewnym momencie filmowane lustrzankami Canon 5Dmk2? W Hollywood kamer zabrakło, a może pieniędzy? Nie, ale taki Canon 5Dmk2 za ułamek ceny „prawdziwej” kamery dawał lepszą jakość i plastykę niż te przepłacone hiper zestawy, które by uzyskać płytką głębię ostrości musiały być stawiane 50 m od aktorów, a i to było mało.

Czy zawsze w profesjonalnej produkcji jest potrzebny sprzęt „profesjonalny”?

Nie! Jest potrzebny sprzęt zapewniający najlepszą jakość obrazu – koniec i kropka.
Przykład: kupiłem np. Sony A7s (bezlusterkowiec do kręcenia video) czy sprzęt profesjonalny sprzed dwóch lat daje lepszy obraz? NIE! Jest nawet w wielu wypadkach dramatyczna różnica na niekorzyść tego „profi”, a dlaczego? Ano bo postęp techniczny zaczął znowu galopować. Kamera nawet najgenialniejsza sprzed 2 lat nie jest w stanie zrobić tego co robi „aparacik” typu Sony A7s.
Ponadto w takiej kamerze są dziesiątki funkcji, których normalnie się nie wykorzystuje. Co z tego, że płacisz majątek za 90 funkcji kreowania obrazu w kamerze jak i tak tego nie wykorzystasz (chyba, że jesteś lamerem) ponieważ twoim zadaniem jest dostarczenia poprawnie naświetlonego materiału do postprocesingu, gdzie dopiero wtedy mamy korekty, koloryzowanie itd… itp… Jeżeli robię dokument to powinienem być maksymalnie niewidoczny, a nie robić typowej demolki jaką dokonuje ekipa telewizyjna z wielkimi kamerami i ich światłami ponieważ te kamery nie są dostosowane do kręcenia w zastanym świetle.

Czego sprzęt „amatorski” często nie ma?

Jest to głównie osprzęt i kodeki. Co do osprzętu to przede wszystkim brak wejść na np. mikrofony XLR, brak większego wizjera i w kodekach brak różnych bajerów (np. znaczniki czasowe) przyspieszających później pracę montażysty…
Czy da się to obejść? Oczywiście! Przykładowy Sony A7s wzbogacamy o dwie rzeczy: przystawkę do mikrofonów XLR (chociaż i tak sens ma nagrywanie na zewnętrzny rekorder przez dźwiękowca, ale niech będzie, że tniemy koszty i rejestrujemy dźwięk w kamerze) i monitorek (zawsze potrzebny do ustawiania ostrości), który jest jednocześnie nagrywarką nieskompresowanego sygnału video 4K. Teraz sprawdźcie ile kamer „profi” ma takie możliwości i ile to kosztuje!

Acha! I konieczcie sprawdźcie które czytają matrycę na raz, a nie liniowo! Nie da się ukryć, że taki sprzęt jest bajeczny w obsłudze ponieważ jest mały i lekki. Jak potrzeba to mamy flycam’a z ręki bo stabilizator 3D działa dla tak lekkiego sprzętu znakomicie.

Ważne: A7s nagrywa z wykorzystaniem najnowszych kodeków, S-Log2 oraz kodem czasowym.

Jaki jest wpływ sektora amatorskiego na profesjonalny?

Teraz zaczyna być kolosalny. Kiedy pojawia się taka Alfa7s wielu operatorów zaczyna zadawać niewygodne pytania. Mam złom za kosmiczne pieniądze, a tu gość z niepoważnie (bo mały) wyglądającym zestawem ma efekty lepsze niż ja z trzema asystentami i setką kilogramów sprzętu… No i te koszty!
Powoduje to przyspieszenie prac nad sprzętem segmentu profesjonalnego. Jeżeli jednak nie będzie  sprzętu modułowo zbudowanego, łatwego do upgradeu to będzie go coraz mniej ponieważ kiedyś nie było alternatywy (!), a teraz sprzęt amatorski co chwila wyprzedza profesjonalny jakością.
Nawet jak nie potrzebujemy jeszcze 4K to materiał nakręcony w 4K po resamplingu będzie i tak lepszy niż surówka FHD. A jak mamy cenny dokument i chcemy za chwilę znowu go sprzedać to materiał nakręcony w 4K możemy w tymże 4K wypuścić jak ten standard stanie się obowiązujący jak teraz FHD.

Cena, a możliwości

Zobaczmy co i za ile oferują kamera wywodząca się z lustrzanek i bezlusterkowiec. Zejdziemy na poziom FullHD by kamera „profi” miała łatwiej.
Do porównania weźmiemy Sony A7s i Canona C300. Najpierw ceny:
Canon C300

body: 58 900 zł
obiektyw Cine CN-E14.5-60mm T2.6 LS 175 000 zł
akcesoria: 10 000 zł

razem: 243 900 zł

Sony A7s

body oraz nagrywarka 4K z monitorem: 15 500 zł
obiektywy ZEISS 15-35 i 24-70mm: 10 000 zł
dorzućmy jeszcze coś na akcesoria: 10 000 zł

razem: 35 500 zł

Teraz zejdźmy z 4K jakie oferuje Sony do FullHD i popatrzmy na format zapisu obrazu:

Canon C300

zapis najlepiej do ISO 850, a maksymalnie 20 000 ale z utratą jakości
zapis 24 Mb/s AVCHD na karcie SD, zapis 50 Mb/s na kartę CF jako MPEG-2, do 54.94i (!)

Sony A7s

ISO 100 do 409 600 dla fotografii oraz od ISO 200 do 409 600 dla nagrań video. Przy ISO np. 12 800 brak szumów można kręcić filmy przy oświetleniu świecą całego pomieszczenia.
Sensor odczytuje z obrazu każdy piksel za jednym razem (brak mory, bandingu), w Full HD i 4K (Full HD – 60p, 60i, 30p, 24p; 4K – 30p, 24p). Kodek XAVC-S, 50Mb/s, S-Log2, profile obrazu.

Czy Canon jest wart dopłacenia 200 000 zł albo 100 000 jak weźmiemy zwykłe obiektywy EF?

Nie jest! Za żadne skarby świata i pozłotę gratis! Dowód jest bardzo prosty. Zajmujemy się filmem dokumentalnym. Zależy nam aby ta dokumentacja była zrobiona z maksymalną możliwą jakością, filmujemy w trudnych warunkach nie mamy piątki asystentów od kabelków ba nawet nie ma takiej możliwości… Chcemy filmować w zastanym, często słabym lub kontrastowym świetle.
Czy wybierzesz sprzęt drogi, ciężki, skomplikowany, nie dający sobie rady w gorszym świetle czy może jednak coś z sektora „amatorskiego” ale dającego znacznie lepszą jakość obrazu i komfort pracy?

Oczywiście opłacani przez pewnych producentów operatorzy będą się zarzekać, że tylko ciężkie i drogie kamery zapewniają im profesjonalną jakość, ale jak pogadacie z normalnymi operatorami kamer z telewizji jeżdżącymi do wywiadów i wydarzeń to usłyszysz sporo mocnych słów na temat posiadanego przez nich sprzętu. Wielkie kamery, które są tak super „profesjonalne” i kupione za tak straszne pieniądze muszą być używane no bo co z nimi zrobić… działają? Działają więc używać! Ci sami operatorzy chcieliby jeździć nawet ze swoim sprzętem bo często współpracują z róźnymi studiami przy dokumentach ale prikaz z góry im nie pozwala. Czasy gdy przy fragmentach dokumentów nie robionych wg reguł narzucanych przez TV pojawiał się napis „nagranie amatorskie” już dawno minął. Teraz to amatorskie może znaczyć więcej niż „profesjonalne” – przykłady niżej…

Czas na pokazanie co potrafi taki „amatorski” aparat w porównaniu do np. Canona C100 (po upgradzie), który przynajmniej na papierze można zmusić do pracy np. na wysokim ISO. Testowany był też Panasonic GH4 tak ukochany przez amatorów i chwalony za zapis 4K na karcie, a nie zewnętrznym rekorderze no ale wywołał sporo irytacji wśród testujących. Coś za coś… albo jakość obrazu, albo zapis na karcie – Panasonic wybrał zapis na karcie.
Test w trzech odcinkach polecam do zobaczenia na YT w kanale Onyx Cinema. Chłopaki dobrze się bawią i robią test w normalnych warunkach, a nie wydumane fotografowanie pustych flaszek i kredek: http://youtu.be/RDedGHaSKQU (cz.3) Niżej przykładowe kadry z testu – dla wielu posiadaczy Canona 5Dmk3 lub C100 może być to szokujące – ostrzegam!

1. porównanie wielkości

Porównianie wielkości lekkiego zestawu Canon C300 i zestawu w wersji 4K Sony A7s.
Porównianie wielkości lekkiego zestawu Canon C300 i zestawu pełnego w wersji 4K Sony A7s. Fot. YouTube i materiały prasowe.

Właściwie trudno tu porównywać,  A7s chowamy do torby fotograficznej, przygotowanie do pracy chwila.

2. porównanie jakości video przy wysokim ISO

Porównianie przy wysokim ISO detali obrazu.
Porównianie przy wysokim ISO detali obrazu.

Przy 12800 ISO Sony A7s wygląda zaskakująco dobrze, tzn. z obrazu trudno zgadnąć jakiego ISO użyto. Canon 5Dmk3 ma zaskakująco duży spadek wszelkich detali w obrazie chociaż jeszcze nie pojawia się straszna magentowa mora jak C100, które jest już po upgradzie w serwisie Canona!

Wysokie ISO najbardziej szokujące porównanie
Wysokie ISO najbardziej szokujące porównanie

Zwróćcie uwagę na ISO w A7s 102 400 i znacznie mniejszą czułość ustawioną w Canon C100 tylko 80 000 ISO. To jest naprawdę szokujące porównanie!

3. Ogólna ostrość obrazu

Ostrość obrazu video
Ostrość obrazu video

Canon C100 wypada jeszcze poprawnie, ale całkowitą porażkę zalicza 5Dmk3 – po prostu ostrości nie ma! Test robiony na tym samym obiektywie we wszystkich aparatach!

Jeżeli ktoś wam będzie wmawiał, że tylko kamera za xxxxxxx zł wam zapewni odpowiednią jakość to najpierw zróbcie testy i DOBRZE się zastanówcie. Bo kiedy nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze… o Wasze pieniądze, które ktoś chce z Was wyciągnąć…

Krzysztof Kobus

Share