Polak mający ogromny wpływ na rozwój fotografii oraz…

W Tarnowie szanują pamięć po nim i jego dokonania jest to jednak człowiek wyrastający ponad lokalnych bohaterów wart umieszczenia w panteonie Wielkich Polaków. Nie bez kozery zwany polskim Edisonem. Dane mu było żyć wtedy, kiedy Polska pod zaborami zniknęła z map Świata ale mimo to nie wyrzekł się tego, że jest Polakiem chociaż pewnie byłoby mu łatwiej.

O kim mowa? Jan Szczepanik – dzięki jego pomysłom mamy teraz telewizję, film kolorowy i… kamizelki kuloodporne.  On też zrewolucjonizował tkactwo, a dokładnie łącząc fotograficzne metody z krosnami tkackimi osiągnął niezwykłą szczegółowość gobelinów przy ogromnej oszczędności czasu przy przygotowaniu wzorca.

szczepanik_jan_okl_mala

 

Przygotowując się do fotografowania w Tarnowie wiele razy słyszałem nazwisko Szczepanik, ale jakoś nie było czasu na zgłębianie jego biografii. Zawsze bardziej skupieni byliśmy na wątkach węgierskich, żydowskich, romskich czy wreszcie na architekturze Tarnowa. Ale kiedy odwiedziliśmy Tarnów ostatnio dostałem w Informacji Turystycznej na rynku (jedna z najlepszych IT w Polsce – odwiedźcie koniecznie) książkę, której okładkę widzicie wyżej. Sięgnąłem po nią idąc spać pewnego dnia i… przeczytałem na raz.

Życie Jana Szczepanika okazało się nieprawdopodobnie fascynujące, a lista jego odkryć zdumiewająca. Zdumiewające jest również to jak my Polacy nie dbamy o dorobek rodaków. Przecież jest to człowiek godny ogłoszenia jednego z lat rokiem Jana Szczepanika. Jego dokonaniami można by obdzielić kilku wynalazców.

W blogu zwrócić chciałbym uwagę na dwa wynalazki związane z fotografią. Pewnie z 99.99% nawet zawodowych fotografów nie wie, że takie filmy jak KODACOLOR i AGFACOLOR bazują na wynalazku Szczepanika. Kodak jasno stwierdził i nikt temu nie zaprzeczał, że Kodacolor był pierwszym filmem, który prawidłowo i w szerokiej gamie oddawał rzeczywiste kolory. Szczepanik opracował kompletny system: film, aparaty, projektory i papier fotograficzny! Niestety system rastrów, skomplikowana chemia i brak możliwości użycia filmu w standardowych projektorach spowodował, że pomimo swych zalet system został wyparty przez gorszy Technicolor, który mógł być wyświetlany na dotychczasowych projektorach kinowych.

Zanim przejdę do wynalazku dzięki któremu stał się sławny na całym świecie warto wspomnieć jeszcze o… kamizelce kuloodpornej. Przed wynalazkiem Szczepanika jedyną kamizelką kuloodporną była… zbroja. No ale trudno było poruszać się w zbroi założonej pod frak i nie narażając  na pośmiewisko. Koronowane głowy nie były wtedy bezpieczne i szukano sposobu by nosić coś lekkiego co chroni przed sztyletem, szpadą czy kulą z pistoletu. I tu mamy kolejny wynalazek Szczepanika – tkanina jedwabna o specjalnym splocie idealna do szycia lekkich ale skutecznych kamizelek. Działała? Oczywiście! Król hiszpański Alfons XIII ocalał w zamachu dzięki kamizelce Szczepanika, a autor wynalazku otrzymał wysokie hiszpańskie odznaczenie.

Wróćmy jednak do fotografii, a raczej jej zastosowań w przemyśle włókienniczym. Gobeliny to obrazy powstające z kolorowych nitek. Im bardziej gęsty splot tym jakość obrazu lepsza i można go oglądać na wyciągnięcie dłoni, a nie z kilku metrów. Wzrasta też ilość detali możliwych do przedstawienia. O jakiej gęstości mówimy? Na 1 cm kwadratowym krzyżowało się 100 x 66 nitek! Używając terminu drukarskiego mamy 300 dpi czyli jakość druku dobrych magazynów! Czego dokonał Szczepanik?

Przede wszystkim umożliwił szybkie wykonywanie tego co było najbardziej żmudną czynnością czyli przygotowanie szablonów tkackich tzw. patronów. Maszyna musi wiedzieć, gdzie ma pojawić się nitka i do tego trzeba stworzyć dziurkowane patrony. Im bardziej skomplikowany obraz tym więcej pracy (miliony dziurek w odpowiednich miejscach), tym więcej możliwości pomyłki. Metoda Szczepanika bardzo wszystko uprościła i przyspieszyła. Najsłynniejszym jego gobelinem i największym na świecie tkanym maszynowo była APOTEOZA z 1898 roku na podstawie obrazu malarza Henryka Rauchingera. Gobelin przedstawiał apoteozę 50-lecia panowania cesarza Austro-Węgier Franciszka Józefa I. Miał 148 cm długości i 120 cm szerokości, tkany był wspomnianą gęstością 100 nitek osnowy i 66 nitek wątku na cm2. Tkanie trwało 6 godzin! Wykonano cztery takie gobeliny z czego jeden podziwiać można w Muzeum Okręgowym w Tarnowie. O skali przedsięwzięcia niech świadczą te liczby: – wykonano 43776 kart o wadze ponad tony! – szablon tkacki miał 176 metrów kwadratowych! Cesarz był zachwycony!

s_j_gobelin_obraz

Jan Szczepanik został też dzięki wynalazkowi telektroskopu jednym z trzech prekursorów telewizji! Właściwie potrafił rozwiązać każdy problem z jakim się inni borykali latami. O jego wszechstronności niech świadczy patent na…  regulator ciągu kominowego w paleniskach kotłowych!  Jan Szczepanik zmarł 18 kwietnia 1926 r. w Tarnowie i pochowany jest na tutejszym Starym Cmentarzu.

Pamiętajcie więc o tym polskim Edisonie, który wyprzedził czas w którym żył…

Więcej możecie się dowiedzieć na stronach portalu miasta Tarnów:  Szczepanik – Polski Edison oraz Fundacji jego imienia.  Oczywiście polecam również ww książkę!

Krzysztof Kobus

 

Share