Co powinien przynieść rok 2014!

Chciałem zrobić szersze podsumowanie roku 2013 ale stwierdziłem, że nie ma co bić piany. Wystarczy, że zapamiętamy:

  • LEDowa rewolucja w oświetleniu foto/video
  • przebojowe wdarcie się na rynek bezlusterkowców
  • początek agonii kompaktów na rzecz aparatów w smartfonach

Zdecydowanie warto się skupić na tym co fotografujący oczekiwaliby od producentów sprzętu w roku 2014. I tu mała dygresja. W pewnym momencie władzę w wielkich firmach przejął marketing. Nie inżynierowie decydowali co i kiedy się ukaże na rynku ale przedstawiciele działów marketingu, których jednoznacznie można określić jako nasi wrogowie. Niekiedy też wrogowie firm w których pracują bo głupoty jakie serwowali co kwartał rzucając na rynek nowe/stare aparaty w zmienionych wypraskach zwanych obudową zniechęciły nawet najbardziej ufających reklamom. Szczęśliwie jak rynek sprzętu foto oczyści się z tanich kompaktów bo ich rolę przejmą komórki to może zrobi się normalniej chociaż mam co do tego pewne wątpliwości. Marketingowcy zmienią pewnie dostawcę środków odurzających na tańszego i korzystając z gorszego towaru serwować nam będą kolejne pasztety takie jak np. aparaty w retro obudowach o przypadku Nikona Df nie wspomnę. Pozostaje apelować do odpowiedzialnych za badania i rozwój by w 2014 roku:

  • poprawili wizjery elektroniczne co do rozdzielczości ale co ważniejsze by lepiej działały w słabym świetle
    (to co można było uzyskać wytrzeszczem oczu i jedzeniem karotenu czyli lepszy widok w optycznym wizjerze po zmierzchu nie jest możliwe gdy patrzymy w śnieżący wyświetlacz).
  • raz na zawsze odczepili się od zmian kształtu obudowy aparatu i rozmieszczenia przycisków jeżeli to rozmieszczenie i kształt zostały uznane za ergonomiczne i wzorcowe
    (można się wściec jak dostaje się aparat którego nie sposób obsłużyć gdy nie jest się wirtuozem gitary klasycznej lub fortepianu)
  • wstawili LEDy do/obok lamp błyskowych by można było użyć ich przy kręceniu filmików.
  • dodali możliwość kierowania błysku lampy wbudowanej w aparat w sufit tak jak to jest możliwe np. w Sony NEX-7
  • dodali możliwość fotografowania timelapsów
    (czyli do standardowych 2 lub 10 sek. samowyzwalacza zrobić prosty układ ilość zdjęć co ileś sekund, akurat nie wymaga to żadnej ingerencji w elektronikę, a tylko dopisanie kilkudziesięciu linijek kodu w firmware aparatu)
  • tam gdzie się da zapomnijmy o mechanicznych migawkach
    (nie ma jak to trzask migawki psujący nastrojowe chwile. Tak być nie musi ale w wielu przypadkach ten mechaniczny element decydujący też o trwałości aparatu nadal jest używany.)
  • popatrzyli na magiclantern.fm i nauczyli się co powinien mieć firmware aparatu
    (alternetywne lub raczej uzupełniające oprogramowanie aparatu udowadnia jak kiepscy są programiści pracujący dla korporacji. Oderwani od rzeczywistości i przede wszystkim fotografujących. Skoro można bez ŻADNYCH zmian w aparacie udostępnić tylko przez napisanie trochę więcej kodu dziesiątki użytecznych naprawdę funkcji w aparacie to dlaczego oni tego nie robią?! W zamian dostajemy filtry do „Kreatywnej” fotografii, która ma tyle wspólnego z kreatywnością co zdjęcia przepuszczone przez Instagram z dobrym gustem)
  • myśleli systemowo, a nie gadżetowo
    (jeżeli ma być zupełnie aparat zaczynający nowy system to niech w momencie wypuszczenia na rynek ma chociaż podstawy nowego systemu tj. sensowny zestaw obiektywów, lampy błyskowe itd…)
  • większe matryce ale bez wyścigu na megapiksele
    (tu znowu zderzenie z marketingiem chociaż chyba już nie ma na świecie ludzi łapiących się na hasło, że więcej MP to lepsze zdjęcia… Niech wreszcie robią do kompaktów matryce duże np. APS-c ale niech nie będzie tam więcej niż 12MP. Za to będzie wyższe użyteczne ISO i brak szumów oraz ostrość. No bo co z tego jak mamy 40MP jak nasz obiektyw daje radę tylko do 20MP i to z trudem, później jego rozdzielczość [lub jej brak] tylko marnuje te MP… To już lepiej mieć bardzo dobrze odwzorowane 12 MP.)
  • uznajmy, że video w aparacie to nie proteza kamery
    (Canon nie zrobił prawie nic w 2013 roku w fotografii ale chwali się swoimi sukcesami w kręceniu lustrzankami filmów. Fakt – filmy są super jakości! A ergonomia przy kręceniu? Nie ma… lub jest zła lub bardzo zła. Przede wszystkim ciągle brak oczywistych funkcji w firmware aparatu – patrz: magiclantern.fm – i guzikologia obsługi video jest upiorna. To albo niech aparat nie będzie miał fukcji video i niech cała para idzie w kamery by były lepsze i tańsze i kompatybilne z lustrzankami lub bezlusterkowcami – patrz: Sony NEX kamery – albo zróbmy to jak należy.)

Coś jeszcze?

Tak wiem. Nie piszę o WiFi i GPS i połączeniu z FB by wrzucać „słitfocie”. No ale gadżety drenujące słabe baterie (tu na razie brak postępu) to akurat błąd, a nie zaleta aparatu w to wyposażonego. Warto również najpierw poprawić rzeczy oczywiste niż brać się za  dodawanie kolejnych funkcji gdzie u 99% świadomych użytkowników pierwszym pytaniem jest: czy to da się wyłączyć?

Więc życzę wszystkiego najlepszego w 2014 roku użytkownikom, producentom i również działom marketingu by było czym się cieszyć, z czego być dumnym i co zachwalać w Nowym Roku.

Krzysztof Kobus

 

Share