Przydał by się... ponad 15 kg wagi, ~30 000USD...

OBIEKTYW… jak to łatwo powiedzieć….

OBIEKTYW… jak to łatwo powiedzieć…

Na pewno łatwiej powiedzieć niż kupić…. Oczywiście ten wymarzony lub… wymuszony na naszej psychice przez achy i ochy różnych mniej lub bardziej znanych nam testerów…

Każdy fotografujący, dla którego fotografowanie jest czynnością ważną, jest delikatnie rzecz ujmująć (!) onanistą sprzętowym… Tak było jest i będzie… Trzeba tylko zachować pewną miarę by sprzęt i jego kompletowanie było przyjemnością , a nie np. rujnowaniem życia i powodem depresji…

Marketing i różne testy sugerują, że musisz mieć ten qltowy obiektyw… Nie masz? Jesteś gorszy! Czegoś nie sfotografujesz! No ale czy na pewno???

Oczywiście piszę to do tych, którzy nie żyją z fotografii ale jest to tylko ich pasja i nie mają pensji prezesa… Uważam, że zawodowcy potrafią kalkulować co im się opłaca, amatorzy niekoniecznie… Jest jakaś nie zdrowa (znowu marketing?) tendencja do zbierania wora super obiektywów… Jak taki wór ma braki np. w zakresie ogniskowych obiektywów portretowych to masz problem…

No ale zastanówmy się na spokojnie… po co miłośnikowi makrofotografii zarąbisty obiektyw portretowy??? Po co mu tele do podglądania zwierzątek w najlepszym momencie z odległości pół kilometra???

Dla satysfakcji posiadania? Chyba tak… Przecież po nic innego! Obiektywy w torbie foto powinny być dostosowane do rzeczywistych preferencji fotografa. Spacerzoom zawsze się przyda, ale 85mm/f1.4 czy naprawdę musimy na niego brać kredyt???

Przydał by się... ponad 15 kg wagi, ~30 000USD...
Przydał by się… ponad 15 kg wagi, ~30 000USD…

Jeżeli robię portrety to pewnie tak, jeżeli nie to…. nie! Jak moją pasją jest makro to wszystkie pieniądze niech przeznaczam na makro – obiektywy 1:1, 5:1, oświetlenie, szyny,… tak, TAK i jeszcze raz TAK! Ale nie czujmy się winni, że nie mamy jakiejś stałki, którą akurat ktoś ogłosił NAJLEPSZYM OBIEKTYWEM WSZECHCZASÓW DO TWOJEGO APARATU!!! Teraz szczególnie jest wysyp, wręcz lawina, różnych obiektywów tak opisywanych, że czas się bać dlaczego go jeszcze nie mam. Najbardziej ucieszył mnie obiektyw, który ze wszystkiego w tle zamiast naturalnego rozmycia robi takie śmieszne bąbelki. No trzeba go mieć! Zrobić ze 20 zdjęć i na półkę…

Ja akurat jestem przykładem takiego gościa z aparatem, co to wszystko musi móc sfotografować… I coś mini mini i coś z daleka żywego… ale… moje zdjęcia mają ilustrować materiały UNIWERSALNE bo takie publikuję. Makro ma być takie BASIC jak i zdjęcie zwierzaka w buszu… Nie inwestuję więc w obiektyw 600mm/f4 ale raczej wolę się nachodzić lub… wynająć przewodnika, który mnie do zwierzaka podprowadzi… Zawsze wyjdzie taniej nawet w przekroju 10 lat fotografowania! Nie inwestuję w okular do mikroskopu elektronowego tylko w pierścienie makro… Działa? Działa!

Działy marketingu myślą o mnie ten sk… czyli normalnie… jak najgorzej…, ale mam to co potrzebuję by być uniwersalnym fotografem za minimum ceny… Uniwersalnym to nie znaczy gorszym! Pamiętajcie, że wiele sprzętu jest nie po to by mieć lepsze jakościowo zdjęcia, ale by je robić mniejszym nakładem pracy i czasu. Jak w ciągu roku robię 20 zdjęć makro to mogę się pomęczyć z rosiczką zjadającą komara, czy motylem na kwiatku. Gdybym w ciągu roku robił z 1000 zdjęć makro do banku zdjęć to pewnie bym w cały osprzęt makro zainwestował.

Kupuję dokładnie to co potrzebuję i nie podniecam się obiektywem, który jest cudny ale dla mnie użyteczny byłby raz na dwa lata… I tego też Wam życzę!

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

Share