GoPro Hero 4 Session

Nowa, najmniejsza – kamera GoPro HERO4 SESSION

Najczęściej powtarzającym się zarzutem wobec kamer GoPro jest ich kształ. Kształt pozwalający na mocowanie wielu akcesoriów ale jednak przeszkadzający np. przy wskakiwaniu do wody. GoPro odpowiada na te zarzuty wypuszczając na rynek model GoPro HERO4 SESSION. Gdy patrzymy na kamerę od obiektywu to ma ona taką wielkość… jak on. Zgrabny CUBE.

GoPro Hero 4 Session
GoPro Hero 4 Session

Oczywiście coś za coś. Ta mała obudowa ma swoje ograniczenia i standardowo jest wodoodporna do 10 metrów ale wszędzie tam, gdzie potrzebujemy przede wszystkim sprzętu miniaturowego typu deska z żaglem lub bez, albo spadochroniarstwo sprawdzi się idealnie! Ponieważ kamera jest w serii HERO 4 można mieć pewność, że gwarantowana będzie dobra jakość video. Nie jest to kamera, którą polecałbym na rozpoczęcie przygody z kamerami action ale jako uzupełnienie posiadanych HERO4 do użytku w zadaniach specjalnych.

http://youtu.be/pzMRr5eTtho

Trochę danych technicznych:

  • video 1080p/60 i 720p/100 klatek na sekundę
  • zdjęcia wielkość 8MP 3264 x 2448 pikseli
  • dodatkowe możliwości zdjęciowe to timelapsy i tryb zdjęć szybkich do 10 na sekundę
  • sterowanie pełne z pilota lub smartfonu, w kamerze sterowanie 1 przyciskiem
  • dwa mikrofony, z przodu i z tyłu kamery
  • optymalizacja nagrywania w słabym świetle
  • tryb ProTune do dalszego masteringu video
  • wbudowana bateria pozwala na pracę przez 2 godziny
  • ładowanie baterii przez port USB
  • automatyczne wykrywanie położenia kamery, nie jest wymagane odwracanie filmu „do góry nogami” w postprodukcji lub w menu
  • wbudowane WiFi i Bluetooth
  • tryb superview czyli pionowe powiększenie kadru do formatu 4:3
  • kodek H.264 pliki MP4
  • karty microSD do 64G
GoPro HERO4 Session
GoPro HERO4 Session

Teraz kiedy GoPro ma już najmniejszą kamerę HERO4 SESSION oraz HERO z wbudowanym monitorem czekać wypada na HERO5 czyli kamerę, która na pewno będzie oferować fantastyczne obrazy w 4K i jeszcze więcej klatek na sekundę w najlepszych trybach…

(c) Krzysztof Kobus – travelphoto.pl

Share