Nadzieja w smartfonach… na lepsze akumulatory.

Czekamy na szybciej ładujące się akumulatory… czy już za chwilę będą?

Co może irytować w fotografii cyfrowej? Oczywiście akumulatory, które nie tylko mają małą pojemność ale na dodatek długo się ładują.

Wiele już było doniesień o laboratoryjnych sukcesach i ładowaniu doświadczalnych baterii w sekundy ale nie ujrzały te projekty etapu wdrożenia. Najczęściej były raczej kondensatory, a nie akumulatory. Teraz jest nadzieja na postęp właśnie w smartfonach. No ale dlaczego akurat w nich???

Wygląda na to, że producenci telefonów znowu szykują nowe modele, a należy pamiętać, że to produkcja w miliony sztuk, a nie manufakturka z aparatami fotograficznymi (jakby porównać ilościową skalę produkcji). Większa rozdzielczość ekranów, silniejsze procesory i… ładujemy smartfon przynajmniej raz dziennie. Nie jest to dobre dla użytkowników bo irytuje samą dodatkową czynnością, o której trzeba pamiętać, ale na dodatek trwa! I oto mamy informacje od Huawei znanego producenta telefonów (i nie tylko), który na akumulatorze zasilającym telefon pokazuje w jakim stopniu ten nowy akumulator naładuje się w ciągu 5 minut.

Zobaczcie! W ciągu 5 (pięciu)  [nie martwcie się – film przyspieszyli, nie trwa aż 5 minut… 😉 ] minut akumulator ładuje się do 48% pojemności!  I nie jest to bateryjka, ale akumulator 3,000mAh. Jak to wygląda w porównaniu z dzisiejszymi akumulatorami? 10 razy szybciej! DZIESIĘĆ! Pomyślcie, że będąc gdzieś hen daleko, bez zasilania macie wreszcie chwilę przy generatorze uruchomionym na dwie godziny i to jedyna okazja naładowania akumulatorów na kolejny tydzień wędrówki bez prądu. Jak nie macie kilku ładowarek i to szybszych niż standard to mamy dramat. A tu proszę… Po 10 minut na akumulator i mamy w godzinkę 6 naładowanych! Bajka!

Gdzie pies pogrzebany? W technologii produkcji akumulatorów. Teraz też można ładować szybciej ale… trzeba odprowadzać ciepło bo się strasznie grzeje no i takie ładowanie skraca dramatycznie życie akumulatora. Szybsze ładowanie zapowiada też Qualcomm ale tu zmienia sposób ładowania akumulatorów, a nie ich budowę.

Pozostaje nam kibicować i zachęcać do jak najszybszego wdrożenia do masowej produkcji nowego typu akumulatorów również do aparatów fotograficznych!

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

 

 

Share