Adata SSD Premier Pro SP900 512GB M.2 2280 SATA 6Gb/s (550/530MB/s)

Myślisz SanDisk… to teraz myśl Western Digital Corporation!

Wstęp

WDC kupuje SanDisk’a! Czy to źle? Niekoniecznie… Największy producent dysków twardych kupuje jedną z najlepszych firm produkujących karty pamięci (a dokładnie kości pamięci o różnym zastosowaniu)…  Co możemy my jako konsumenci z tego mieć? Tańsze dyski SSD!

Klasyczne HD, a SSD

Nie da się ukryć, że klasyczne dyski twarde w dzisiejszych komputerach to trochę jak koń zaprzężony do samochodu zamiast koni mechanicznych. Faktem jest, że jedynymi faktami przemawiającymi za tradycyjnymi dyskami to cena i pojemność. Kiedy WDC będzie miało własne fabryki i laboratoria badawcze to możemy mieć po pierwsze wreszcie szybszy postęp, a po drugie niższe ceny. Niby to wszystko się dzieje, ale jednak zdecydowanie za wolno!

Tym, którzy nie wiedzą o co idzie walka już wyjaśniam! SSD to dyski twarde oparte wyłącznie na elementach elektronicznych, bez silników, łożysk, głowic itd… itp… Dlaczego dotychczas były największym rozczarowaniem na przestrzeni lat pisałem tutaj… Ale odwrotu od SSD nie ma i oparte na takim jak dziś czy innym typie pamięci są przyszłością. Szybkie, energooszczędne, odporne na wstrząsy. Komputer z takim dyskiem zaczyna przyspieszać jakby miał nowy procesor i pamięć.

Samsung dysk SSD 850 EVO 1TB
Samsung dysk SSD 850 EVO 1TB

Koszty…. Ups! Skoro dyski SSD już nie mają pojemności maksymalnie 128G (śmiesznej w dzisiejszych czasach), ale są w wersji konsumenckiej nawet 1T to można rozważyć zakup. Ale trzeba sobie zdawać sprawę z kosztów jednego G. Dysk wewnętrzny 2.5″ klasyczny o pojemności 1T (liczmy w uproszczeniu 1T=1000G) to netto 195 zł, dysk SSD to 1320 zł netto. Już widać dramatyczną różnicę w cenie, która przekłada się na koszt 1G. Klasyczny dysk 19 groszy netto, dysk SSD 1,32 zł netto…

To wyjaśnia brak powszechnego wykorzystania SSD w produktach konsumenckich. No i te pojemności! Dyski klasyczne podwajają regularnie swoją pojemność ale… dochodzą do kresu możliwości. Jak wiecie taki klasyczny dysk składa się z talerzy i oczywiście można tych talerzy dać kilka więc sumaryczna pojemność to ilość talerzy * pojemność talerza. Teraz mamy na talerz 1.33T, a już za chwilę będzie to 1.5T i… ściana. Ta ściana jest bardzo blisko. Podobno w 2016 jeżeli nikt niczego nowego nie wymyśli dyski twarde osiągną kres możliwości.

Trudno nie uwierzyć, że skoro fotografujemy na kartach o pojemności 128G to wreszcie pojawią się w akceptowalnej cenie dyski SSD np. o pojemności 1T. Oczywiście dysk SSD to nie karta SD ale jednak karta SD, pendrive,… zaliczyły spektakularne obniżki cen więc jest nadzieja.

Problemem może być budowa wewnętrzna SSD. Mamy tu kontroler i kości pamięci no i każdy robi swoje. Brak wspólnego mianownika pozwalającego rozkręcić produkcję na światową skalę.

Producenci HD i SSD

Z HD mamy bardzo prosto: Western Digital 43% rynku (w tym marka Hitachi należąca do WDC), Seagate 41% (w tym HD Samsunga bo należą do Seagate) i Toshiba 16%.

Gorzej jest z SSD: Samsung 28%, Intel 14%, SanDisk 12%. No ale nie jest to w sumie 100% rynku. Są mniejsi gracze ale też występują różne zależności korporacyjne i tak do grona firm mogących wyprodukować dysk SSD w 100% własnymi siłami dochodzi Toshiba, a ponadto wspomniane zależności: Seagate kupuje fabrykę HD Samsunga, ale też zapewnia sobie dostawy kości pamięci od Samsunga do swoich dysków SSD. Toshiba kupuje OCZ i ma wszystko z własnej  fabryki itd…

Są firmy jak Corsair kupujące kości u różnych producentów na zasadzie gdzie taniej i od siebie dają tylko montaż – tu należy liczyć na dwa trendy: robimy tanio mniejsze pojemności kiedy producenci kości czyszczą magazyny z poprzednich generacji lub robimy drogo i liczymy, że się ktoś nie dopatrzy ceny lub przejmujemy jakiś mały rynek na wyłączność.

Zmiana kształtu

Dysk może już nigdy nie być taki jak się przyzwyczailiśmy. Wystarczy popatrzeć na dyski w formatce M.2:

 Adata SSD Premier Pro SP900 512GB M.2 2280 SATA 6Gb/s (550/530MB/s)
Adata SSD Premier Pro SP900 512GB M.2 2280 SATA 6Gb/s (550/530MB/s)

 

512G po jednej stronie! Druga pusta – żaden problem by to zmienić. Jak z pamięciami do komputerów były jedno i dwu stronne. Skoro taki malutki układ to może być dysk 1T więc ile można takich kostek włożyć do obudowy zwykłego dysku 2.5″ o 3.5″ nie wpomnę!

Największym wygranym w tej transakcji jest oczywiście WDC, który jako kolos od dysków HD nie miał własnych SSD – teraz ma technologię, produkcję i może inwestować wielkie pieniądze w rozwój SSD bo będzie musiał przejść od HD do SSD, a przecież nie chce stracić pozycji lidera. Co prawda Samsunga raczej nie dogoni bo ten kolos już dawno sprzedając swoje fabryki HD nastawił się wyłącznie na rozwój i produkcję SSD. Najbardziej zagrożony jest… Seagate. Ma wielki problem ponieważ nie ma własnych części. Odcięcie od dostaw Samsunga może być tragiczne w kontekście przechodzenia na SSD. „Seagate się zwija” – nagłówki w 2018 roku! Niemożliwe! Ale kto wie… Byle SSD trafiły pod przysłowiowe strzechy!

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

Share