Metabones zepsuł soft w adapterach Canon > Sony E… Po co więc się trzymacie obiektywów Canona?

 

Ludzie nie są często zbyt mądrzy – SORRY!. Kiedy powstały pierwsze bezlusterkowce Sony był problem z obiektywami. Dla chcących wykorzystywać SYSTEM, a nie aparat z 1-2 szt. obiektywów to było bolesne. No to na bolączki powstał Metabones i… mamy możliwość podłączenia do Sony trylinek Canona (czyli obiektywów z koszmarnym bokehem Made by Canon).

Było to cenne może na samym początku rozwoju bezlusterkowców ale nie dziś! Obiektywów mamy od… lub więcej! Nie wiem co może kierować byłymi Canonowcami, że kurczowo trzymają się resztek systemu kiedy mają dziesiątki obiektywów dedykowanych Sony i to GENIALNYCH!

Jedyną sensowną odpowiedzią jest…. cena… ale to chyba nieporozumienie chyba, że nie jest możliwe sprzedanie dziś w sensownej cenie obiektywów Canona serii L (sensownej czyli w ok. 1/2 ceny sklepowej). No bo przecież mając przepłacone obiektywy „L” Canona po ich sprzedaniu powinno Wam wystarczyć kasy na nowe obiektywy może nie z naj… ale z górnej półki np. ZEISSa.

Ja tak zrobiłem i wystarczyło kasy na zestaw obiektywów Sony FE. Fakt, sprzedałem niektóre Canony taniej, ale po zastanowieniu okazało się, że były to KURZOŁAPY – obiektywy leżące na zasadzie, że może będą potrzebne…. nie były i nie będą – pozbyłem się ich! Co za ulga! Za to miałem kasę na tak genialne obiektywy jak LAOWA 15mm.

No więc drodzy użytkownicy Metabones – nie dajcie sobie robić wody z mózgu, że obiektywy Canona są takie super i hiper, że trzeba wydawać xxxx kasy na adapter i cierpieć z powodów Wam znanych z autopsji podczas używania parki Matabones+Canon… Sprzedajcie złom póki to ma jeszcze jakąś wartość i przejdźcie na obiektywy Sony FE (w przypadku Sony E to już nie ma nawet 0.01% uzasadnienia trzymania się systemu Canona!).


(c) Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

FacebookTwitterGoogle+EmailPrintShare