Luminar 2018 – nowy program, nowa filozofia pracy nad zdjęciami

To oczywiste, że używam Adobe Lightroom do obróbki zdjęć. To taki standard przemysłowy. Nie znaczy, że program mi się podoba. W sumie im więcej czasu mija tym bardziej nie lubię i firmy Adobe i Lightroom’a.

Samo Adobe zmusiło użytkowników do przejścia na model subskrypcji oprogramowania. Płacisz miesięczny haracz za rok z góry i masz kłopoty. Kiedy wyjedziesz na miesiąc tam, gdzie nie masz dostępu do internetu to może się okazać, że kiedy dopiero dwa miesiące minęły z roku opłaconej subskrypcji to program nie mogąc połączyć się z serwerem nie uruchomi się.

Ostatnio w infolinii dowiedziałem się, że  najlepiej to tak co 15 dni się łączyć z Adobe Creative Cloud. Koszmar i kpina jakaś. Zawsze łatwo jest wszystko przerzucać na klienta uczciwego, bo ci co używają nielegalnego oprogramowania to i tak go mają i Adobe im może…

Kiedy w październiku 2017 roku przeczytałem pierwsze artykuły, że będzie taki program jak Luminar 2018 to trudno mi było uwierzyć w zapewnienia producenta. Już wielu takich było, programy okazywały się nieporozumieniem… No ale kupując „kota w worku” czyli program, który dopiero za tygodnie miał się ukazać i to w wersji jeszcze bez wszystkich obiecanych funkcji miałem popełnić pewne szaleństwo.

Cena jednak w przedsprzedaży była tak atrakcyjna, że właściwie dlaczego nie zaryzykować. Moje zaufanie budziła sama firma Skylum (Macphun dawniej) ponieważ znałem ich program Aurora HDR. Zainwestowałem i czekałem. Kiedy zainstalowałem program w listopadzie 2017 byłem początkowo zdezorientowany.

Wczytuje zdjęcie i nic się nie dzieje… zepsuty??? Przecież nie czytałem instrukcji, ani nie oglądałem tutoriali bo to mało się programów używało… w sumie w poprzednim życiu używałem tytułu informatyk i cybernetyk…

No i właśnie zderzyłem się z zupełnie inną filozofią pracy tego programu! Tu pracujemy WIZUALNIE! Oszczędza nam to niesamowicie dużo czasu. Do Luminara są setki presetów pogrupowanych w kategorie! Po wczytaniu zdjęcia nie ma tych dziesiątków suwaczków, z których uczenia obsługi, niektórzy zrobili sobie sposób na życie kosztem tych, którym trudniej idzie ich opanowanie.

Tu mamy zestaw miniaturek pokazujących jak dany preset działa na nasze zdjęcie! Dopiero PO WYBRANIU presetu pojawiają się wspomniane suwaczki odpowiedzialne za funkcje programu. Ale nie są to wszystkie tylko te, których używa dany preset! Czysto, klarownie, logicznie!

Po zmianie tego co nam nie pasuje przechodzimy ewentualnie do kolejnego etapu jakim jest DODANIE FILTRA, którego nie użyto w danym presecie! I znowu nie mamy tu listy alfabetycznej jak z Horyńca do Szczecina, ale filtry są pogrupowane logicznie! Genialne! Więcej! Sporo funkcji to nazwy znane z programów graficznych ale wiele ma nazwy odpowiadające technikom fotograficznym! Przykład: funkcja FILTR POLARYZACYJNY!

Z ciekawszych jeszcze właściwości programu jest… PRACA NA WARSTWACH! Jak w PhotoShopie! Co jeszcze? Licencja upoważnia do instalacji na… 5 (pięciu) stanowiskach!

Luminar 2018 staje się moim podstawowym programem kiedy wprowadzą wsadową   obróbkę czyli taki odpowiednik SYNCHRONIZACJI w Lightroomie to trzeba będzie się z LR pożegnać. Wkrótce będzie również moduł katalogowania zdjęć.

Pamiętajcie, że prawie wszystkie recenzje Luminara w polskim internecie były pisane o bardzo wczesnej wersji i wykazywane braki w programie są nieaktualne! Sam piszę dopiero teraz o programie kiedy przekonałem się, że obietnice autorów są spełniane!

Zobaczcie moją prezentację Luminara 2018. Pokazuję jak się na nim pracuje na podstawie jednego zdjęcia.

Tu linki do strony Skylum, które pozwolą Wam poznać funkcje ale i jest porównanie z LR.

Luminar 2018 – filtry (poczekajcie, aż się strona załaduje by móc przesuwać podział zdjęcia przed/po)

https://skylum.com/luminar/filters

Porównanie Luminar <> Lighroom

https://skylum.com/luminar/compare

Strona producenta:

https://skylum.com/

POLECAM!

Krzysztof Kobus


(c) Travelphoto.pl

 

 

Share