Kłopoty GoPro

Trzeba przyznać, że GoPro zrobiło znakomity system kamer sportowych i zdominowało rynek. Ale jeżeli ktoś patrzy na to co się dzieje np. na rynkach azjatyckich – co się tam pojawia w handlu  (widać to też w Polsce) to łatwo się domyśleć, że GoPro straciło komfort bycia numerem 1, za którym nr 2 i reszta byli tak daleko, że kosmos cały ich dzielił.

GoPro HERO+ Plus - łączność.
GoPro HERO+ Plus – łączność.

Jeżeli myślicie, że w Chinach za produkcje kamer sportowych wzięły się rodzinne firmy coś tam dłubiące w baraczkach z mocą produkcyjną równie marną jak jakość tego co tam robią to… się mylicie! Wygląda na to, że są tam producenci o znacznie większych mocach produkcyjnych niż te, które ma GoPro.

Jakość nie jest w wielu kamerach tragiczna, a przynajmniej w większości jest akceptowalna dla mniej wymagających użytkowników. No i najważniejsze to… cena. Ci którzy nie kupią GoPro za 1600 zł ale kamerkę za 350 zł to już tak. Bez profesjonalnych bajerów, ale idealne dla młodego człowieka na narty lub wakacje! Rynek został zalany kamerami od Garmina (!) przez Tracer, Natec, Polaroid, Manta, Blackreview, Overmax, Kodak, Escape, Ricoh, Braun, PQI,…. na Sony kończąc.

Nauczyli się wszyscy robić kamery sportowe??? Nie! Tradycyjnie powstało kilku dużych producentów, którzy robią te kamery na zasadzie zmiany wypraski i loga obudowy. Chociaż nie da się ukryć, że i tacy wielcy producenci jak Sony doszli szybko jakością i funkcjonalnością produktu do poziomu GoPro i… nawet to GoPro zaczynają przeganiać. Dają często więcej, za niższą cenę.

kamery_sportowe_i_GoPro

GoPro są znakomite więc rzadko się psują no i są drogie. Te kamery kupuje się do konkretnych zastosowań, ale rynek się nasyca. Obiektywów z najwyższej półki nie sprzeda się tyle co kitowych spacerzoomów więc tylko  radykalna obniżka cen mogłaby popchnąć sprzedaż GoPro bo podobno są pełne magazyny… Jak jeszcze trochę czasu minie to… może GoPro mieć wielki problem ze sprzedażą magazynowych „leżaków” bo pojawiają się nowe konstrukcje i za chwilę okaże się, że nikt „przestarzałych” konstrukcji już nie chce.

Sytuację pogarsza giełda. Skoro wynik finansowy po najlepszej świątecznej sprzedaży ma być gorszy o 20% to dodając panikę giełdową okazuje się, że od sierpnia 2015 wartość firmy GoPro spadła na giełdzie o… połowę! Będą redukcje zatrudnienia, pewnie mniej pieniędzy na eventy, ale z drugiej strony może być to też bardzo silny impuls dla firmy do wypuszczenia nowych kamer GoPro po bardzo ciekawych cenach o niezwykłych możliwościach… Oby! Bardzo szkoda, gdyby popadła w większe tarapaty tak znakomita i zasłużona marka.

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

 

Share