Jeżeli nie jakość ale waga i zoom się liczą czyli nowość Tamrona…

Tamron superzoom 16-300mm F3.5-6.3 Di II VC PZD Macro

Nie każdy potrzebuje super jakości zdjęć by używać je do publikacji w ekskluzywnych magazynach. Wiele osób swoje wyprawy chce dobrze udokumentować ale korzystać ze zdjęć tylko na blogu lub wyświetlać na TV/projektorze. Kiedy masz w perspektywie męczący treking, gdzie bardziej liczy się zabranie kilku zupek więcej niż kolejnego obiektywu by móc użyć go ze dwa-trzy razy to wybór jest prosty. Ograniczamy sprzęt foto. Pozostaje jednak żal, że jednak nie mieliśmy szerokiego kąta lub tele.

Wiadomo nie od dziś, że obiektywy o bardzo dużym zakresie ogniskowych nie są optycznie dobre. Praw fizyki jeszcze nikt nie oszukał i się na to nie zanosi. Stąd dobry zoom ma zakres ogniskowych niewielki np. 16-35mm, 24-70mm, 70-200mm itd… Stąd też torby foto puchną i stają się coraz cięższe. Stąd też popularność kompaktów z superzoomem. No ale kompakty masowo giną z rynku. Ci co mają dobre body w typie lustrzanka też chcieliby mieć jeden uniwersalny obiektyw by jak najmniej się objuczać.

Tamron już od dawna starał się wstrzelić w potrzeby tych, co chcą mieć (lub muszą) właśnie jeden obiektyw. Tylko, że szeroki kąt zaczynał się od 18mm, a tele powoli rosło ponieważ zawsze łatwiej zrobić obiektyw z większym tele niż szerokim kątem. No ale wreszcie nastąpił przełom. Przede wszystkim ogniskowa zaczyna się od 16mm. Zakres 16-300mm dla APS-C to w przeliczniu na pełną klatkę daje: 24-450mm – imponujące!

Ważna jest jeszcze waga! Pewnie nie byłby to problem zrobić taki obiektyw o wadze 5 kg. Tamron waży 540 gramów i ma długość zaledwie 10 cm! Kolejne ciekawa cecha to uszczelnienie obiektywu. Ma być odporny na kurz i wilgoć. Dla podróżujących w trudnych warunkach nie do przecenienia.

Obiektyw Tamron 16-300mm
Obiektyw Tamron 16-300mm

Ciekawy jest też przełącznik LOCK. Zapobiega on wysuwaniu się tubusa obiektywu gdy idziemy z aparatem w ręku np. wchodzimy gdzieś by zrobić zdjęcie z góry. Dla aparatów nie mających stabilizacji w korpusie Tamron ma stabilizację w obiektywie. Ostrość ustawiana jest przez silnik piezo. Oznaczenie MACRO w pełnej nazwie obiektywu wzięło się stąd, że ostrzy już od 39 cm. Jest to naprawdę niezły rezultat. Klatkę APS-C wypełnia obiekt mający 6cm.

Tekst zacząłem od jakości uprzedzając największy problem obiektywów superzoom. Tamron zrobił dużo by był to dobry obiektyw, ale nie należy oczekiwać wiele po zakresie 200-300mm. Aberracje chromatyczne, rozmyty obraz, winieta i wolny AF – klasyka… No ale jeżeli zdjęcia będą robione w dobrych warunkach i nie na pełnym otwarciu obiektywu ale na przysłonach 8, 11 to już jest oczywiście lepiej.

Tamron - przykład 300mm
Tamron – przykład na 300mm – z lewej przed, z prawej po korekcie.

Jeżeli będziemy robić zdjęcia na 300 mm gdzie jest pełno ostrych linii to trzeba będzie trochę nad nimi się pobiedzić. Niżej przykład z jednego z testów. Wybrałem fragmencik zdjęcia 1:1. Z lewej oryginalne zdjęcie bez korekty i z prawej po korekcie. Jak widać efekt całkiem dobry, no ale trzeba się jednak naklikać…

Reasumując: Tamron zrobił krok w dobrą stronę tj. przede wszystkim ku szerokiemu kątowi. Te 16mm jest naprawdę bardzo ważne! No i stabilizacja obrazu + uszczelnienie obiektywu godne polecenia. Cena ok. 2500 zł – obecnie są wersje z mocowaniem Canon, Nikon, Sony-Minolta (A).

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

Share