Fotografujemy: I Balonowe Mistrzostwa Świata Kobiet w Lesznie! – PIĄTEK po południu – odczarowanie Dolska!

Co się rano nie da to w południe słońce! Tak! Piękne słońce i lazurek pojawił się koło południa. Była to znakomita okazja do wysuszenia balonów, które po wczorajszym deszczu były po kilkadziesiąt kilogramów cięższe, ubłocone itd… itp… Słoneczko południowe zostalo więc wykorzystane do suszenia powłok, mycia koszy i nawet wnętrz przyczep oraz sprawdzania sprzętu. Lotnisko w Lesznie to genialne miejsce na takie właśnie prace. Teren ogromny więc nawet kilkanaście balonów rozkładanych „pod laskiem” czy koło hangarów niczemu i nikomu nie przeszkadza. Ciepełko i słońce powoduje,  że miny dość marsowe po wczorajszym dniu robią się takie jakie przez cały czas chcielibyśmy widzieć – uśmiechnięte…

Zanim przejdziemy do wyjaśnienia „klątwy” Dolska zobaczcie jak takie suszenie balonów wyglądało.

 

Szorowanie kosza to chyba rzadki widok w trakcie zawodów. W tle Szwajcarzy...
Szorowanie kosza to chyba rzadki widok w trakcie zawodów. W tle Szwajcarzy…
Amerykanki suszą powłokę.
Amerykanki suszą powłokę.
Elisabeth Kindermann z Austrii.
Elisabeth Kindermann z Austrii.
Nawet worek na powłokę trzeba suszyć bo zadziwia stopniem namoknięcia!
Nawet worek na powłokę trzeba suszyć bo zadziwia stopniem namoknięcia!
Humor wraca i uśmiech i niech ktoś mi powie, że to nie jest piękny sport! ;-)
Humor wraca i uśmiech i niech ktoś mi powie, że to nie jest piękny sport! 😉
Na zdjęciu wyżej Beata Choma, która po wysuszeniu powłoki sprawdza balon od wnętrza.
Na zdjęciu wyżej i tu Beata Choma, która po wysuszeniu powłoki sprawdza balon od wnętrza.
I po suszeniu - wszystko gotowe do kolejnych lotów.
I po suszeniu – wszystko gotowe do kolejnych lotów.

A teraz warto podejrzeć pracę tych, którzy najwięcej chyba wzbudzają zainteresowania na każdych zawodach. To oni wstają o 3 rano i później co godzinę robią obserwacje w terenie gdzie będzie lot. Jak jest pogoda taka jak w Lesznie była to mają naprawdę niezwykle trudne zadanie. Nie piszę odpowiedzialne ponieważ to jest oczywiste. To na ich prognozach opierają się kierujący zawodami oraz to z ich wiedzy i doświadczenia korzystają zawodniczki decydując się na wybór miejsca do startu. Widzieliście ich już wcześniej na zdjęciach z briefingów kiedy referują co ustalili, a teraz jak pracują w terenie – ułatwiliśmy sobie zadanie i nie fotografowaliśmy ich o 3 rano tylko przed popołudniowym lotem… 😉

Radosław Kałużny - obserwuje przez lunetę lot balonika wypełnionego helem.
Radosław Kałużny – obserwuje przez lunetę lot balonika wypełnionego helem.
Z lewej Iwona Lelątko notuje parametry lotu wypuszczonego balonika. Później tylko wprowadzić dane do komputera, dodać odczyty z radarów meteo, okrasić wszystko niesamowitą wiedzą i... mamy prognozę! Warto pamiętać, że zawsze jest to prognoza nawet jak sprawdzi się na 100%, a nie pewność - inaczej nie byłoby emocji -
Z lewej Iwona Lelątko notuje parametry lotu wypuszczonego balonika. Później tylko wprowadzić dane do komputera, dodać odczyty z radarów meteo, okrasić wszystko niesamowitą wiedzą własną  i… mamy prognozę! Warto pamiętać, że zawsze jest to prognoza nawet jak sprawdzi się na 100%, a nie pewność – inaczej nie byłoby  tych emocji…

I tak dotarliśmy do Dolska gdzie jest Villa Natura. To część działalności Grupy Mróz – jednego z głównych sponsorów imprezy i zresztą posiadacza balonów. Pan Wojciech Mróz już dwa razy zapraszał zawodników by skorzystali z zaplecza jakim jest Viila Natura w Dolsku gdzie są organizowane różne imprezy od wesel po kongresy. Piękny teren w okolicy i sama Villa położona nad brzegiem jeziora to teren wymarzony na taką imprezę. No ale…. pogoda! Dwa lata i dwie porażki. Sorry! Taki mamy klimat. Ale Mistrzostwa Świata nie mogą ulec naszej chimerycznej pogodzie i… udało się! Jakieś tam małe burze groziły, ale na szczęście to balony musiałyby te burze gonić, a nie odwrotnie więc mimo iż w momencie startu słoneczka nie było to już od krzyża balony leciały w krwiście zachodzące słońce! Bajka!

Najpierw wszyscy się zjechali bo od Leszna to ponad 30 km. Briefing był w wielkim namiocie mieszczącym ponad 200 osób i… lecimy! Tym razem dwie konkurencje – nalot na krzyż i rzucamy markery i gonimy lisa jako drugie zadanie. Lisem był Arkadiusz Iwański na balonie Gaspol (Gaspol to drugi bardzo ważny sponsor imprezy!). Jego zadanie to wystartować w określonym co do sekundy czasie i… uciekać. W pewnym momencie znajduje dogodne miejscie gdzie ląduje, rozkładany jest drugi krzyż i… mierzymy celność trafień tych którzy utrzymali się za lisem – największy dramat? Wyprzedzić lisa…

Kiedy zakończył się lot wszyscy wrócili na pyszną kolację do Villa Nova i późną nocą wrócili pełni sportowych i kulinarnych  wrażeń do Leszna. Dla niektórych tankowanie na planowany sobotni poranny lot było grubo po północy, a wstać trzeba o 5:00…

Tuż przed briefingiem można zrobić słit focię na fejsika...
Tuż przed briefingiem można zrobić słit focię na fejsika…
Mathijs R. de Bruijn. Event Director - zaczyna briefing...
Mathijs R. de Bruijn. Event Director – zaczyna briefing…
Tzw. ból głowy - dowiadujemy się jakie będą cele....
Tzw. ból głowy – dowiadujemy się jakie będą cele….
Z lewej Chorwacja, z prawej Czechy.
Z lewej Chorwacja, z prawej Czechy, w tle Niemcy.
Każdy miał już przygotowany wydruk z zadaniem i markery.
Każdy miał już przygotowany wydruk z zadaniem i markery.
Meteo, meteo, meteo... Tym razem własne - podstawa tu to sprawdzenie w jakim kierunku wieje w danej chwili wiatr na danej wysokości. Taki balonik potrafi nabierając wysokości wykręcić i o 45 stopni...
Meteo, meteo, meteo… Tym razem własne – podstawa tu to sprawdzenie w jakim kierunku wieje w danej chwili wiatr na danej wysokości. Taki balonik potrafi nabierając wysokości wykręcić i o 45 stopni…
Konfrontacja z mapą tego co widzimy...
Konfrontacja z mapą tego co widzimy…
Dane do komputera i... startujemy...
Dane do komputera i… startujemy…
A my wróciliśmy do Dolska bu zobaczyć coś co kiedyś chyba nazywano "nalotem dywanowym"...
A my wróciliśmy do Dolska by zobaczyć coś co kiedyś chyba nazywano „nalotem dywanowym”…
Wrażenie niesamowite! Nawet Target Team czyli ci co z ramienia zawodów mierzą odległości upadku markerów od krzyża dostali ostrzeżenie, że są w niebezpiecznym miejscu i by uważali...
Wrażenie niesamowite! Nawet Target Team czyli ci co z ramienia zawodów mierzą odległości upadku markerów od krzyża dostali ostrzeżenie, że są w niebezpiecznym miejscu i by uważali…
LOVE, PEACE & BALLOONING!
LOVE, PEACE & BALLOONING!
Rzucanie markerów.
Rzucanie markerów.
I gonimy lisa...
I gonimy lisa…
Teraz do pracy przystępuje Target Team.
Teraz do pracy przystępuje Target Team.
Ponad 2 km lotu i wyniki - najlepszy rzut 84 cm od środka krzyża, a drugie miejsce... 90 cm!!!
Ponad 2 km lotu i wyniki – najlepszy rzut 84 cm od środka krzyża, a drugie miejsce… 90 cm!!!
A balony? Lecą!
A balony? Lecą!
DOBRANOC!
DOBRANOC!

Jutro ostatni dzień zawodów i ostateczne wyniki!


(c) TravelPhoto.pl

 

 

 

Share