Consumer Electronics Show w Las Vegas – CES 2014

Consumer Electronics Show w Las Vegas zwany w skrócie CES to jedno z ważniejszych wydarzeń dla producentów elektroniki.
Mnie interesuje dział foto/video/multimedia i ponieważ właśnie się CES skończył to może podsumujmy co nam producenci obiecują przynajmniej do połowy roku. Później mamy kolejne targi, a może też bez medialno-targowego szumu ktoś coś pokaże. Zobaczmy co nam chcą zaoferować za mniejsze lub większe pieniądze czołowi producenci foto.
CES_logo

Nikon:

Pracują nad D4s. Podobno ma to być HD-SLR, czyli dotychczasowe lustrzanki nie były HD? Pokazali makietkę… za szkłem… Don’t touch!
Pokazali za to D3300. Takie malutkie HD (hd?) bo to mała lustrzanka na APS-C zbudowana. Ma WiFi, kręci filmy, dzień jak co dzień… Pozostaje pytanie po co komu w dobie bezlusterkowców taka lustrzanka??? Acha! Może Nikon nie ma dobrych bezlusterkowców?
Ponieważ lustrzanki zalegają magazyny wpadli na pomysł by 68 z nich wykorzystać do stworzenia stanowiska gdzie można zrobić avatara w 3D. Stajesz, kabum czyli 68 trzasków i mamy w komputerze materiał do zrobienia modelu osoby gotowego do występowania w kreskówkach. Nie trzeba wymyślać postaci przez rysowników ale np. Brat Pitt i Angelina Jolie będą sobą w kreskówce.

 

Fuji:

Ekscytacja serią „X” – dwa lata minęły a myśmy już prawie 10 aparatów z X mamy! To nie można zrobić trzech ale dobrze?
Zrobili coś dla hien tj. paparacudaków czyli FinePix S1, który ma superzooma w przeliczeniu 24-1200mm. Teraz hieny może się trochę odsuną i nie będą przeszkadzać jak to np. robią w szpitalu gdzie leży chora Kora. No i co ważne te hieny z aparatami jak sobie wysuną zooma na ekwiwalent 1200mm to zrobią sobie protezę męskości. Szkoda, że protezy sumienia i rozumu Fuji im nie zapewni.
Fuji Instax Share SP-1 robi powrót w erę Polaroid’a – można będzie uzyskać zdjęcie 2×3″ z tabletu lub smartfona. Mini drukarka będzie dostępna dla urządzeń i IOS lub Androidem przez dedykowaną aplikację. Kiedyś można była mieć tylko jedno zdjęcie natychmiastowe, a teraz mamy możliwość druku ile chcemy. Cena fotki 1 USD drukarki 199 USD. Jest tylko jeden problem… potrzeba WiFi! Ups! A dlaczego nie ma BT – zakrzyknęli i pobiegli dalej…

Panasonic:

Pracują nad Lumixem z video 4K. W sumie nic dziwnego. Jak będzie czym kręcić video 4K (w ludzkiej cenie oczywiście) to i telewizory da się sprzedać (tym bardziej jak już plazmy niet doma, a na czymś trzeba zarabiać).
Co do 4K to pokazali również kamerkę na ucho… To taka sport kamera noszona jak słuchawka BT. Na manekinie wygodne i pięknie w praktyce po minucie byłaby wywalona przez wściekłego użytkownika. Co ciekawe video 4K ma być z soczewki jak wizjer w drzwiach…. już się cieszę…

Samsung:

Świetne lodówki, smartfony, telewizory i mikrofale… teraz dojdą świetne i co ważne innowacyjne aparaty. Z ciekawszych flagowy NX30. Bezlusterkowiec jak lustrzanka. Migawka do 1/8000 sek, ekran AMOLED, 9 klatek na sekundę, poprawiony autofokus, matryca APS-C, filmowanie do FHD 60p (!) z wyjściem przez HDMI niekompresowanego sygnały FHD 30p (!). Teraz bardziej przydatne funkcje w codziennym życiu fotografa czyli dzięki WiFi można aparat ustawić w trybie babymonitor i na smartfonie podglądać śpiącego dzidziusia!
Oczywiście pojawił się nowy Galaxy: Galaxy Camera 2. CTo ten aparat co to napędzany jest Androidem i jak umiesz programować to możesz go sobie zmienić na pozytywkę lub automat do trolowania na listach dyskusyjnych. Napędza go czterordzeniowy procesor znany z tabletów. Już się cieszę na dyskusje typu: a ile rdzeni ma twój aparat i czy już go zrootowałeś?
Samsung w jednym z nowych kompaktów zainstalował Soft Flash czyli to co normalnie ma Sony NEX-7 – lampa błyskowa ustawiana w górę. Ciekawe kiedy na to wpadną tacy doświadczeni producenci jak Canon lub Nikon? Chyba, że ktoś tam zacznie w ich fabrycznych teamach robić zdjęcia i dzielić się z nimi wiedzą… może…

Canon:

Pokazali ludzkie ZOO czyli serwisantów naprawiających aparaty na oczach publiczności… no nie wiem… tzn. Canony się psują?! Niemożliwe!!!
A coś ciekawego poza tym? NIC!

Sony:

Mamy nowego NEX’a (ups!) czyli Alfę (NEX został zarzucony na rzecz aXXXX – totalnie bez sensu, ale szkoda o tym pisać) 5000. To ma być niby następca NEX-3 ale wygląda, że te aparaty dzieli przepaść. Jak tak ma wyglądać podstawowy model bezlusterkowca Sony to boję się myśleć jak wyglądać będą bardziej zaawansowane modele (pisałem o nim wcześniej)!
Pojawiają się kamery 4K, które obiecują, że parę osób mających takie wielkie cuś na widok czego ludzie krzyczą: KAMERUJĄ! popełnią samobójstwo z powodu depresji wywołanej postępem technicznym! No bo jak nie chcieć poderżnąć sobie żył kiedy zamiast wielkiej i ciężkiej qpy złomu na ramieniu ( jakby nosić stację kosmiczną) – inni mają coś małego, zgrabnego i jeszcze z jakością zostawiającą wspomnianą qpę kosmicznie w tyle.

Co poza wyżej wymienionymi?

  • Telewizja 4K coraz tańsza – rozdzielczość rośnie, ceny spadają!
  • Nie było Apple i Microsoftu – HURRAA!!! Nie trzeba było wietrzyć hali!
  • Coraz modniejszy termin to: internet rzeczy – już wkrótce lodówka powie Dzień Dobry i powiadomi, że kończy się mleko i jajka i jest promocja na pomelo w Lidlu, a kosz na brudną bieliznę zasugeruje nastawienie prania. Oczywiście jak będziesz chciał to lodówka wyśle ci przed wyjściem z pracy SMSa co się kończy i być odwiedził sklep.
  • Elektronika ubieralna i noszona na sobie, w tym diagnozująca ciało noszącego
    – tiaaaa.. granica absurdu blisko. Dostaniesz SMSa lub dyskretne kopnięcie prądem, że za 10 minut musisz być w toalecie bo siku i kupa czekać nie mają zamiaru. Tylko Apple ma dyskretną, tradycyjną bransoletkę, która jednak okazuje się przejściówką na USB z ich świata – lemingi się buntują bo brakuje im miejsca na noszenie kolejnych przejściówek by móc iCośTam używać w normalnym świecie to im bransoletkę wymyślili… łaaaaaaa!!!

No i po CESie!

Krzysztof Kobus

 

Share