Cerkiew w Bielicznej (Beskid Niski) – historia jednego zdjęcia…

Bieliczna w Beskidzie Niskim – historia jednego zdjęcia

W nawiązaniu do ostatniego zdjęcia w cyklu pozostańmy przy LEDach i w Beskidzie Niskim. Tym razem odwiedziłem jedną z piękniejszych dolin – dolinę Bieliczną. Nazwa od nieistniejącej wsi Bieliczna, po której pozostały cerkiew, cmentarz i kapliczka. Ślady po domach już się zatarły. Cerkiew była kiedyś w ruinie Stały tylko mury z opadającym tynkiem. Dziś odbudowana cieszy oko turystów. Jest to też jedno z kultowych miejsc Beskidu.

Pomysł by właśnie to miejsce wykorzystać do eksperymentów z LEDami narzucił się sam. Jeszcze nie ma liści na drzewach więc jest idealny czas by wydobyć architekturę cerkwi zanim schowa się w gęstym listowiu. Pomysł na użycie koloru, a nie białego oświetlenia jakośc też przyszedł sam z siebie. Kolorami można zaakcentować trójpodział cerkwii no i wrażenie na oglądających zrobię większe…

Cerkiew w Bielicznej (Beskid Niski)
Cerkiew w Bielicznej (Beskid Niski)

Wystarczyły trzy LEDy. Jeden z prawej strony świecący z magentowym filtrem na prezbiterium, dach i drzewa. W środku bardziej ograniczone przestrzennie światło czerwone skierowałem na krzyż na pamiątkę Chrztu Rusi. No i trzeci LED prawie pionowo w górę oświetlał wieżę wznoszącą się nad babińcem. Byłem odpowiednio wcześnie więc nawet poczekałem z 5 minut by niebieskie niebo jasnością się zbilansowało z oświetleniem cerkwii i… gotowe… Pewnie można byłoby jeszcze pomalować światłem trochę więcej, ale to tylko trening w pięknych okolicznościach przyrody więc niech będzie tak jak jest.

Najciekawsze zdarzyło się później. Postanowiłem wrzucić to zdjęcie na profil znanego beskidzkiego przewodnika i dobrego ducha tych miejsc z opisem że oto byłem świadkiem pierwszego uruchomienia sztucznego oświetlenia cerkwii w Bielicznej. Był Wójt z Uścia Gorlickiego, sołtysi, przedstawiciele Łemków. Od dziś oświetlenie będzie działać od 21:30 24:00. Jest zrobione z religino-duchowym kodem. Kolor fioletowy nawiązuje do szat liturgicznych duchowieństwa i wskazuje prezbiterium, miejsce święte. Czerwony kolor obramowujący krzyż na 1000 lat Chrztu Rusi to pamiątka trudnych chwil w dziejach tych ziem. Złoty kolor rozświetlający wieżę nad babińcem to wskazówka dla wiernych i zaproszenie do wnętrza.

Nie wyobrażacie sobie jakie były reakcje ortodoksji beskidzkiej! Oni myśleli, że to na poważnie! „Nie! Błagam! Napisz, że to nie jest prawda…” – takie i podobne komentarze były… Chyba już zaczął powstawać komitet protestacyjny! Trzy lampki LED z kolorowymi filtrami i jakie zamieszanie! Zdjęcie ma poprawioną perspektywę i zrównoważone kolory.

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl

Share